Witaj na MagazynDomowy.pl!
Przeszkadzał jej brzuch. Do tego stopnia, że przemierzyła pół świata, żeby zrozumieć swój problem. Przeszkadzał jej tak bardzo, że poświeciła jemu i innym brzuchom świata całą książkę. Strona po stronie rozprawia dlaczego jej brzuch jest takim utrapieniem. W gruncie rzeczy, poświęciła 111 stron swojej tkance tłuszczowej zgromadzonej w pasie. Dręczy mnie jedno pytanie: Czy było warto?
Eve Ensler doskonale rozprawiła się z rzeczywistością. W bolesny sposób pokazuje, jak bardzo współczesny świat zniekształca naturalność kobiety. Jak bardzo rzeczywistość, ale nie ta realna - ta kreowana przez media - potrafi wypalić to, co w kobiecie najpiękniejsze. Kobiecość. Ensler podaje nam na tacy zbyt grube hinduski, które całe dnie spędzają na bieżni. Serwuje nam afgańskie kobiety bite i poniżane za jedzenie lodów. Zmusza nas do tego, żebyśmy sobie uświadomili na ile stać kobietę, która pragnie się podobać. Kobietę, która chce się podobać innym i tym samym zapomina o sobie. Kobietę z okaleczonym ciałem, a przede wszystkim umysłem.
Z drugiej strony to sama autorka okazała się słaba. Wpadła jak dzikus do dżungli na hinduską bieżnię i nie chciała z niej zejść. Powiedziała głośno całemu światu, że jej problemem jest brzuch. I choć tłumaczy się z tego, że o nim pisze, bo zdaje sobie sprawę, że większym problemem świata jest terroryzm... to jednak pisze. I dopiero na końcu swojej podróży odkrywa, że jednak gra nie jest warta świeczki. Musiała zobaczyć jak wielkim bólem dla kobiety jest sprostać oczekiwaniom innych, żeby wreszcie pokochać siebie. Całą siebie. Łącznie z brzuchem.
Czytam „Dobre ciało” w tramwaju. Kończę część, której bohaterka postanowiła dla swojego dwadzieścia lat starszego męża zwęzić waginę. Nic wielkiego w porównaniu z kobietami z poprzednich części książki. Moją uwagę odwraca mężczyzna. Wsiadł do tramwaju przy pomocy innego uprzejmego. Obcego. W środku już, dogodnego miejsca przy drzwiach ustępuje mu kobieta. Jest niewidomy. Musi każdego dnia pokonywać swoją codzienność słuchem i dotykiem. I jeszcze pozostaje mu liczyć na innych, zazwyczaj obcych ludzi. Myślę o tym i chce mi się rzygać „Dobrym ciałem”. Myślę o tym jak jesteśmy słabi. Jak mogłyby być szczęśliwe bohaterki tej książki, gdyby potrafiły o siebie walczyć. Ale to nie tylko ich problem. One są jak przerysowana karykatura, a problem jest nasz – wspólny. Nie potrafimy doceniać i skupiać się na tym co ważne. Każdy z nas ma swój „brzuch” i on przysłania resztę. Całe szczęście, że już we wstępie Ensler daje nam do zrozumienia, że teraz to już nie brzuch jest dla niej najważniejszy, a jej lękiem jest „śmierć wyobraźni i oryginalności, metafory i pasji”. Niech to wstęp będzie nauką dla każdego sięgającego po tę książkę, a cała reszta niech będzie głęboką refleksją nad tym, co naprawdę jest w życiu ważne.
Może jednak nie trzeba jechać w daleką podróż, by odkryć, że zbyt często pochłania nas małostkowość. Może wystarczy zrzucić swój „brzuch” i zobaczyć wreszcie, że obok są ludzie. Jest życie.
Materace sprężynowe to dla wielu z nas odległe wspomnienie z dzieciństwa. Kojarzą nam się ze skrzypieniem i sprężynami wychodzącymi na zewnątrz po dłuższym czasie eksploatacji. Wszystko ... Czytaj dalej »
Prawdziwa przyjaźń, to jak prawdziwa miłość - nie jest nam dana na całe życie. Jeśli nie dbamy o nią szczerze i z poświęceniem, rozpadnie się. A czy w obecnych czasach istnieje jeszcze ... Czytaj dalej »
Płodozmianem nazywamy celowe i zaplanowane zmianowanie upraw na kilku polach lub w przypadku działki na warzywniku. Stosowanie zmianowania pozwala utrzymać w dobrej kondycji glebę i zapewnia ... Czytaj dalej »
Sezon grzewczy nie sprzyja naszej skórze, śluzówce, oczom, górnym drogom oddechowym. Problem ten mogą rozwiązać dobre nawilżacze powietrza. Czytaj dalej »
Deszczowa wiosna sprzyja chorobie grzybowej - antraknozie ...
Kiedyś bardzo popularna, obecnie zapomniana. Na szerszą ...
Wierzba jest bardzo dekoracyjną rośliną, , prowadzona w ...
Świetna recencja! Zachęciła mnie do przeczytania tej książki!...chyba sobie ją kupie.
I pomysleć, ze wlasny brzuch moze spowodowac tak filozoficzne refleksje!
A gdzie można te książke dostac? Jeste w merlinie?
Można ją kupić w merlinie za 27,50. albo w Empiku w promocji za 27 zl. Czytałam Monologii waginy Ensler i na tę też się chyba skuszę.
Dzieki!
kobieta powinna podobac sie sobie , przede wszystkim sobie
calkiem interesujaca...
111 stron... czy nie drogo za godzine przyjemnego czytania zaplacic 27zl?
ksiazka jest naprawde super
delektowalam sie kazda przeczytana strona !