Witaj na MagazynDomowy.pl!

Kafetiery dla koneserów

Prawdziwą kawę, aromatyczną i czarną jak noc, można otrzymać tylko poprzez odpowiednie parzenie w kafetierze. Jej fantazyjny kształt będzie dodatkowo wspaniałą ozdobą twojej kuchni.

Kafetiery czy inaczej moki albo espressiny, to rodzaje zaparzacza pochodzącego z Włoch i przypominającego kształtem dzbanek. W ostatnich latach parzenie w nich kawy stało się bardzo popularne w Polsce, stąd ogromne bogactwo ich form, materiałów i detali zdobniczych. Kafetiery stały się nie tylko pomocnym przyrządem, ale także ciekawym elementem designerskim w kuchni. Oto przegląd tych najbardziej oryginalnych.

Kafetiery włoskiej firmy d'Ancap

Wykonane z porcelany kolekcje nawiązują kształtem do postaci ze świata baśni i sztuki. Jest długonosy Pinokio w charakterystycznym kapeluszu, potężny Ali Baba o miękkich kształtach, Aladyn ze swą tajemniczą lampą, elegancki Giotto.

Pinokio Pinokio

Ali Baba Ali Baba

Giotto Giotto

Lampa Alladyna Lampa Alladyna

Cena: zależnie od modelu ponad 200 zł

Kafetiera Mukka Cappuccino i Charlie

Oryginalna kafetiera w krowie łatki, renomowanej włoskiej firmy Bialetti. Charlie- włoskiej firmy d'Ancap. Do kupienia w sklepie internetowym www.frankherbert.pl.

Cena: 259 zł Cena: 259 zł

Cena: 199 zł Cena: 199 zł

Kafetiera Golf

Kafetiera ciśnieniowa włoskiej firmy d'Ancap. Wykonana z porcelany i stali nierdzewnej. Do kupienia w sklepie www.cesarskaperla.pl.

Cena: 169 zł

Cena: 169 zł

Dodaj komentarz Komentarze (3)

  • Zgłoś nadużycie avatar
    dirtydancing, 4 lutego 2008, 7:07

    Pokazane mokki są trochę drogie. W markecie można kupić za ok., 20zł i każdy będzie naprawdę zadowolony.
    Od paru lat tak właśnie tylko piję kawę i polecam :)

  • Zgłoś nadużycie
    a (Gość), 26 października 2008, 21:34

    Dirty, wyrażenie "mokka" odnosi się do czegoś innego. Pokazane tu urządzenia są wybitnej jakości, mają wybitne walory estetyczne, ich cena jest więc uzasadniona. W markecie za 20zł można kupić byle co made in China.

  • Zgłoś nadużycie
    facek (Gość), 19 stycznia 2010, 1:00

    W chińszczyźnie z supermarketu Carrefour nie można nic zaparzyć. W czasie podgrzewania woda wylewa się przez
    uszczelnione silikonem elementy i zalewa gaz. O uzyskaniu pary niema mowy :) , no i jeszcze aspekt zdrowotny (silikon).
    A w ogóle to wszystko śmierdzi jak chińskie trampki ; nie to żebym był rasistą, ale żółci ludzie nie produkują chyba tylko oscypków, a może jestem w błędzie.

Dodaj komentarz
Zadaj pytanie

Pytania

Eksperci i użytkownicy czekają aby odpowiedzieć.

Najpopularniejsze w Wnętrza

Ostatnio na MagazynDomowy.pl